Czwartek, 27 stycznia 2022

Kierowca Ubera skręca w złą stronę

14 stycznia 2022

W nowej sprawie, Nurumbi, 2021-79, TC Memo 2021-79. 6/30/21, kierowca Ubera naruszył przepisy, ale przynajmniej był w stanie uratować niektóre odliczenia w sądzie podatkowym.

Uczestnicy tzw. "gig economy", począwszy od kierowców, poprzez tymczasowych wynajmujących, aż po osoby świadczące usługi dostawcze, są generalnie traktowani jako osoby samozatrudnione. W tym charakterze, dochód, który otrzymują jest w pełni opodatkowany, ale mogą mieć prawo do odliczenia kwalifikowanych wydatków biznesowych, aby zrekompensować część podatku. Ponadto, uczestnik jest zobowiązany do zapłaty podatku od samozatrudnienia, ale może odpisać połowę tego podatku w swoim osobistym zeznaniu.

Fakty dotyczące nowej sprawy: Podatnik, mieszkaniec Arizony, korzystał ze swojego konta Uber i aplikacji mobilnej, aby zapewnić transport pasażerom w zamian za opłaty za przejazd. Nie był on jednak jedynym kierowcą korzystającym z konta w ciągu roku podatkowego, którego dotyczyła sprawa.

W szczególności, podatnik werbował przyjaciół i rodzinę, aby zarejestrowali się w Uberze pod jego kontem. Wynajmowali oni jego pojazdy, które kupował korzystając z pożyczek pod zastaw samochodów lub na aukcjach.

Kierowcy mieli dostęp do aplikacji Uber, aby zobaczyć swoje przejazdy i pobrane opłaty, ale wszystkie wpływy z opłat (po odliczeniu opłaty Uber) były wpłacane bezpośrednio na konto Uber podatnika. Nie było żadnych pisemnych umów pomiędzy podatnikiem a innymi kierowcami.

Każdego tygodnia Uber płacił podatnikowi za jego własne przejazdy oraz za przejazdy kierowców korzystających z jego konta. Odejmowała swoją opłatę i wpłacała pozostałe środki na konto Bank of America (BoA). Następnie podatnik wypłacał środki z konta BoA, część z nich wpłacał na konto Banco Bilbao Vizcaya Argentaria (BBVA), a resztę zatrzymywał w gotówce.

Podatnik wypłacał kierowcom ich indywidualne zarobki, zgodnie z tygodniowymi zestawieniami Uber, rutynowo zatrzymując 250 dolarów jako opłatę za wynajem pojazdu i okazjonalnie zwracając kierowcom koszty paliwa, utrzymania pojazdu i inne różne wydatki. Niektóre z tych płatności były dokonywane przelewem elektronicznym z konta BBVA, a inne w gotówce.

Kluczowe kwestie: Podatnik nie dostarczył kierowcom żadnej dokumentacji potwierdzającej ich zapłatę, a kierowcy nie przedstawili paragonów za gaz, konserwację pojazdu i inne różne wydatki. Kierowcy nie prowadzili również żadnych dzienników wydatków poniesionych podczas jazdy na konto Uber podatnika. Podatnik nie prowadził też dziennika ani innego dokumentu, w którym zapisywałby, ile zapłacił kierowcom, czy to przelewem BBVA, czy gotówką.

Sytuacja podatnika rozpadła się, gdy Uber wystawił mu dokument 1099-K, w którym wykazał ponad $542,000 płatności, których nie uwzględnił w swoim zeznaniu. IRS skorygował jego 1040, aby uwzględnić niezgłoszony dochód i zezwolił na odliczenie przelewów bankowych dla innych kierowców, ale nie na płatności gotówkowe.

Koniec: Brak dokumentacji okazał się fatalny w skutkach dla sprawy podatnika. Ciężar dowodu spoczywa na podatniku, aby wykazać pełną kwotę, którą według niego wypłacił, w tym gotówkę. Mimo, że Sąd Podatkowy uznał zeznania podatnika za wiarygodne, podtrzymał korekty dokonane przez IRS.

Jest morał z tej historii: Zachęcaj klientów do prowadzenia szczegółowej dokumentacji swoich transakcji biznesowych. IRS i sądy raczej nie uwierzą im na słowo, jeśli dochód lub odliczenia zostaną kiedykolwiek zakwestionowane. Jest to szczególnie prawdziwe w przypadku uczestników gig economy, którzy często grają szybko i luźno z zasadami.